17 grudzień.
Potrzebuję Twojej obecności. Chodź i spraw, abym zaczęła żyć i działać. Potrzebuję też dwudziestego piątego sierpnia, ale gdybym nasunęła Tobie tą datę, pewnie nie potrafiłbyś już jej odtworzyć. Moje dzisiejsze paznokcie są Twoje! Labirynt mam w głowie. Zbyt trudny, abym go mogła rozwiązać. Poza tym chodzę ostatnio strasznie rozmarzona, a to wszystko przez nasze rozmowy. Jeśli 1/3 z naszych planów uda się zrealizować, powinniśmy być z siebie niesamowicie dumne. Bezradność mnie męczy, bo bardzo chciałabym zobaczyć pe i em pe, guziczki, guziczki i kebaby tez mogłyby być!
Kochanie, powinnam zostać od Ciebie odizolowana, za jakiś czas nie będę potrafiła przeżyć bez Ciebie godziny, prócz tego jeszcze trochę i będę Twoją idealną kopią.
Ty wiesz, że jesteś wyjątkowa!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz