7 luty
Wierzę w Ciebie, niekoniecznie Tobie. Źle na mnie działasz. To co ze mną robisz przekracza wszelkie granice. Przecież miało być odwrotnie i było, ale tylko na początku. Samym początku. Chciałabym móc patrzeć na Twój uśmiech 7 dni w tygodniu i móc chwycić Cie za rękę, gdy jest mi źle. Chciałbym zamknąć Cię w klatce, żebyś już nigdy mi nie uciekł i żebym z nikim nie musiała się Tobą dzielić.
Dziękuję, chyba przede wszystkim za to, że jesteś i za to co dla mnie robisz- a robisz naprawdę wiele.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz